Osoby uzależnione często czują inaczej – mają większą wrażliwość emocjonalną i podatność na stres. A stresem jest dla nich niemal wszystko. Nawet to, co dla większości zdrowych ludzi w ogóle nim nie jest. Niska odporność na przykre, trudne, niewygodne emocje sprawia, że wolą żyć w iluzji, którą sami tworzą. Paradoksalnie więc, aby się ratować, zaczynają siebie krzywdzić. Ucieczka od bolesnej rzeczywistości pozwala poradzić sobie z napięciem i dyskomfortem oraz na krótką chwilę poczuć się lepiej. Odpowiedzialne za ten stan są określone mechanizmy obronne wpisane w ludzką naturę. Jednym z nich jest system iluzji i zaprzeczeń. To schemat, który skutecznie podtrzymuje chorobę alkoholową i uniemożliwia dostrzeżenie szkód związanych z nałogiem. Na czym polega? Wyjaśniamy poniżej!

To nie ja, czyli zasady myślenia o sobie i świecie w chorobie alkoholowej

Alkoholik odbierany jest przez otoczenie jako ktoś nieodpowiedzialny, nieracjonalny i krzywdzący innych. Jednak tak naprawdę to człowiek, który wpadł w pułapkę, z jakiej samemu bardzo trudno się wydostać. Osoba zmagająca się z alkoholizmem postrzega rzeczywistość w szczególny sposób. Zaprzecza:

  • własnej odpowiedzialności za to, co ją spotkało (To nie ja),
  • prawdziwym przyczynom przykrych wydarzeń (To nie dlatego),
  • niewygodnym faktom (To nie tak było).

Jednocześnie, zamiast szukać rozwiązań, ucieka od problemu. Wciąż powtarza te same zachowania, a oczekuje innych rezultatów. Pomimo wielu negatywnych doświadczeń z przeszłości jest pewna, że tym razem jednak będzie inaczej. Wierzy też w samoistną poprawę sytuacji od „magicznego jutra”, a tym samym zwalnia siebie dziś z obowiązku podejmowania jakichkolwiek działań w tym kierunku.

Aby lepiej zrozumieć psychologiczne podłoże alkoholizmu, trzeba mieć świadomość, że każdy człowiek zdolny jest do dwóch rodzajów myślenia:

  • typowego dla osoby dorosłej – racjonalnego i logicznego,
  • typowego dla dziecka – magiczno-życzeniowego, które leży u podstaw mechanizmu iluzji i zaprzeczeń.

Mechanizm iluzji i zaprzeczeń – pomaga, czy szkodzi?

Delikatne zniekształcanie rzeczywistości nie jest jedynie domeną ludzi dotkniętych chorobą alkoholową, lecz dotyczy wszystkich. Także osób wolnych od nałogów. Wewnętrzny optymizm pomaga pozytywnie spojrzeć w przyszłość i przetrwać trudne chwile. Dodaje też sił i odwagi do realizacji marzeń i planów – jakkolwiek trudne do spełnienia by one były. Wyobraź sobie teraz studenta, który oblewa egzamin. To jeden z najbardziej obrazowych przykładów tego, jak działa mechanizm iluzji i zaprzeczeń w życiu codziennym każdego z nas. Jak tłumaczy sam sobie ten fakt?

  • Przecież większość roku nie zdała.
  • Profesor mnie oblał, bo mnie nie lubi.
  • Miałem ostatnio trudny czas, nie dałem rady się nauczyć.

Wszystkie „wymówki” mają jeden cel – chronią przed poczuciem winy, smutkiem i depresją. Pomagają zebrać siły i się nie poddać. Problem pojawia się wtedy, gdy oblewasz egzamin po raz kolejny i kolejny… Grozi Ci już niezaliczenie roku, a wciąż tkwisz we własnej iluzji i wierzysz w to, że nic złego się nie dzieje. Istnieje więc pewna subtelna granica, a po jej przekroczeniu mechanizmy, które naturalnie pomagają, zaczynają szkodzić. Tak właśnie jest w przypadku osób dotkniętych chorobą alkoholową.

Alkoholizm, czyli życie w iluzji i zaprzeczeniu

Alkohol osłabia zdolność do racjonalizmu oraz potęguje myślenie magiczno-życzeniowe. Zaczyna się szukanie powodów, aby móc usprawiedliwić przed samym sobą konieczność sięgnięcia po kolejny kieliszek. W efekcie działania mechanizmu iluzji i zaprzeczeń powstaje system przekonań na temat picia, który znacznie utrudnia zauważenie problemu. Osoba cierpiąca na chorobę alkoholową tłumaczy sobie na przykład, że przecież większość ludzi pije. W efekcie nie widzi powodów do zerwania z nałogiem. Wręcz przeciwnie – znajduje wiele uzasadnień ku temu, by w alkoholizmie tkwić nadal. Odgradza się od bolesnej rzeczywistości i wygodnie urządza w świecie własnych złudzeń. Im głębsze uzależnienie, tym silniej działa mechanizm iluzji i zaprzeczeń – tym trudniej jest więc przerwać błędne koło.

Wypieranie i negowanie może dotyczyć picia samego w sobie, faktu uzależnienia albo też tego, że pewne niemiłe sytuacje wynikają z nałogu. Może przejawiać się w formie całkowitego zaprzeczania – kiedy pijany alkoholik twierdzi: nic nie piłem. Gdy jednak choroba alkoholowa staje się na tyle oczywista, że trudno ją ukryć, często pojawia się:

  • minimalizowanie,
  • obwinianie,
  • racjonalizowanie.

To niektóre mechanizmy iluzji i zaprzeczeń widoczne u większości osób z nałogiem. Zamiast negować wprost swoje uzależnienie, łatwiej jest:

  • przedstawić je w sposób łagodniejszy i bardziej akceptowalny przez otoczenie (minimalizowanie),
  • przerzucić odpowiedzialność za swoje zachowania na innych (obwinianie),
  • poszukać logicznego wytłumaczenia (racjonalizowanie).

Daj sobie szansę na wolność od nałogu

System iluzji i zaprzeczeń sprawia, że zamiast zawrócić ze ślepej uliczki, łatwiej jest dodać beztrosko gazu i rozpędzić się do ryzykownej prędkości. Tym, co wciąga w alkoholizm i podtrzymuje chorobę, są mechanizmy psychologiczne. To one powodują, że tak trudno jest samodzielnie przerwać koło nieracjonalnego myślenia i wydostać się z pułapki autodestrukcyjnych zachowań. Na szczęście nie jesteś z tym sam. Chcesz uwolnić się od nałogu? Możesz skontaktować się z nami  i skorzystać z profesjonalnego wsparcia. Terapia pomoże Ci lepiej zrozumieć siebie i swoje uzależnienie. A także poczuć się w pełni bezpiecznie i zacząć żyć naprawdę!

Ocena 5 / 5. Głosy: 1